poniedziałek, 18 listopada 2013

Coraz bliżej święta - cz. 1

Jak już wspominałam, jestem gwiazdkowym freakiem ;) Na przedświąteczne przygotowania nigdy nie jest u mnie za wcześnie, toteż pierniki upiekłam już miesiąc temu, a gwiazdkowych dekoracji wypatruję w sklepach już od końca sierpnia... Nigdy nie drażni mnie "Last christmas" puszczane non-stop w galeriach handlowych. W pierwszej dekadzie grudnia zapewne tradycyjnie zacznę się denerwować, że nikt jeszcze nie sprzedaje choinek, a kiedy już wejdą do sprzedaży, spędzę cały dzień na poszukiwaniu tej idealnej, którą potem i tak zaatakuję sekatorem, usuwając niesforne wystające gałązki i nadając jej perfekcyjną symetrię. Na szczęście w całym tym gwiazdkowym szaleństwie hamuje mnie mój M. ( :-* ) - bez niego zapewne uległabym narodowej tradycji i zaciągnęła kredyt na świąteczne zakupy, który potem spłacałabym do kolejnych świąt ;) 
No to w klimacie - świąteczne dekoracje. Te dostępne już w sklepach (albo dostępne jeszcze w sklepach, bo nie będę ukrywać, że w tych niby "nowych" kolekcjach dostrzegam sporo resztek z ubiegłego roku... szkoda) Wybrałam to, co mi się podoba, w większości z ogólnie dostępnych sklepów (a podoba mi się nie tak znowu wiele, raczej mocno wybrzydzam, i tak np. w Zara Home czy w H&M Home nie znalazłam nic ciekawego...) Kolorystyka - tradycyjna. Ostatnie kilka lat święta u mnie były białe, kryształowe, szklane... Mniej więcej na fotografii powyżej. W ubiegłym roku nieśmiało wprowadziłam kilka malutkich, czerwonych kokardek. W tym roku czerwieni planuję więcej, może nawet nieco złota? Chcę, żeby było przytulnie i tradycyjnie, a nie tylko elegancko ;)


1. świeca, IKEA, 20 CM, 7,99PLN
2. jelonki, Mint Grey
3. bombka minty, Almi Decor, 12 cm, 39,99 PLN
4. ozdoba perlagio, Home & You, 9 cm, 15 PLN
5. donica, Leroy Merlin, 14x11 cm, 14,29 PLN
6. bombka Home & You, 8 cm, 9,5 PLN
7. ozdoba konik na biegunach minty, Almi Decor, 11 cm, 19,9 PLN
8. wieniec świąteczny, Duka, 25,5 cm, 29,9 PLN
9. ozdoba Mark slojd Eneby, Leroy Merlin, 139 PLN
10. ozdoba pino, Home & You, 9 cm, 15 PLN
11. zawieszka, Leroy Merlin, 17 cm, 7,5 PLN
12. figurka łoś ruby, Almi Decor, 26x24 cm, 99 PLN

Wszystkie zdjęcia produktów pochodzą ze stron sklepów. Miłych zakupów :)

10 komentarzy:

  1. Jako świąteczna maniaczka z chęcią oglądam, piękna ta donica z LM u mnie w tym roku Święta w bieli choć czerwone akcenty również uwielbiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w bieli były zawsze... W tym roku dojrzałam do tego, żeby powiedzieć, że to jednak nieco za chłodne, i pora wystrój trochę ocieplić :)

      Usuń
  2. Haha...Gwiazdkowy świr :) ale ja sama nie widzę w tym żadnych problemów, lubie atmosfere przed świąteczną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czasem myślę, że mogłabym mieszkać w jakimś magicznym miejscu, gdzie przygotowania do Gwiazdki trwają cały rok ;)

      Usuń
  3. Jestem na etapie poszukiwań jelonków. Te z Mint Grey sliczne. Ile kosztują???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego nie wiem, MG nie upublicznia swoich cen. Można zapytać na ich facebookowym profilu :)

      Usuń
  4. Ja też uwielbiam święta, ale odkąd mieszkam na Zielonej Wyspie, jakoś tak inaczej do nich podchodzę - jest mi wówczas bardziej smutno, przykro, że w taki cudny czas jestem z daleka od domu... Mimo to atmosferę świąteczną uwielbiam :) W zeszłym roku zamiast bombek miałam tylko białe piórka na choince i kolorowe żaróweczki - fajnie to wyglądało i wzbudzało niemałe zainteresowanie wśród znajomych. A mnie brakuje śniegu, białych świąt, stąd te białe piórka... Śliczne rzeczy wyszukałaś, z pewnością choinka będzie piękna z dodatkiem czerwieni. Jeśli chodzi o "nowe" drobiazgi świąteczne, to ja też zauważyłam, że sklepy wystawiają dokładnie te same rzeczy, które były rok temu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, i to ostatnie nie dotyczy tylko marketów budowlanych (którym to wybaczam, bo oni nie mają nowych kolekcji co sezon), ale też firm o znanych markach... Np. Duka pokazuje jako nowość bombki, które już mam, a kupione były w ubiegłym roku... Co więcej, cena również jest taka, jak ubiegłoroczna ;)

      ps. Nie smuć się w święta, to czas radości :) w Polsce też święta nie zawsze są białe, choć rozumiem idealizowanie tego, co niedostępne ;)

      Usuń
  5. Oj, masz rację, mój kochany mąż cały czas twierdzi, że ja idealizuję nasz kraj, ale cóż - taka już jestem :)
    Wracając do sklepów, to ja właśnie też mam na myśli sklepy markowe - napis na półce: "New" , a wszystko z zeszłego roku w dokładnie tych samych cenach. Kilka lat temu chyba się te firmy bardziej starały...
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Witaj, bardzo zainteresował mnie Twój blog, już nie wspomnę, że ten sam znak zodiaku i rozterki związane z brakiem czasu...:))))

    OdpowiedzUsuń