sobota, 27 lipca 2013

Rasch - już u mnie!

Meble wróciły na swoje miejsca (mniej więcej...), książki ponownie stoją na regale (okazało się, że jeszcze zmieszczę kilka pozycji), klej wysechł... Ściany gotowe!
Oczywiście, sporo kleju zostało - wykorzystuję go do robienia kubka z papier-mache. Będzie służył do przechowywania ołówków. Akurat mamy słoneczną i upalną pogodę, więc kubek schnie sobie na parapecie. Potem tylko szlifowanie, malowanie i lakierowanie... Zajmę się tym pewnie razem z malowaniem komód - czyli w połowie sierpnia, może we wrześniu... Mam dość pracowite wakacje i sporo do zrobienia ;)
Dzisiaj zaczyna się Jarmark Dominikański - jutro jadę rozejrzeć się po antykach, może znajde jakis miły drobiazg. Uwielbiam szperać w tych srebrnych łyżeczkach i paterach, chciałabym kupić wszystko... niestety,budżet nie pozwala ;)

Tutaj jeszcze moja tapeta na zbliżeniu... Widać, jak połyskliwe jest tło - zdjęcie robione jest z fleszem ;) Na żywo wcale nie widać takiego blasku.

Czy wy tez wykorzystujecie urlopy na remonty, czy burzycie sciany i zrywacie podłogi pod wpływem impulsu? ;)

9 komentarzy:

  1. Zmiany pod wpływem impulsu, a jak z remontami... ciężko powiedzieć, bo jeszcze żadnego nie robiliśmy. Wynajmujemy nowe mieszkanie w nowym budynku, więc tylko ściany odmalowaliśmy.

    A Twoje tapeta bardzo ładna! Taka stonowana, delikatny wzór, który nie rzuca się w oczy, nie przytłacza. Fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Takiej stonowanej właśnie szukałam (to okropne, jak rynek tapet wydaje się być zdominowany przez bluszczyk pnący się po cegle, baraszkujące delfinki i krzykliwe, geometryczne wzory w jaskrawych kolorach). W dodatku kupiona okazyjnie, w tapetowym outlecie :)

      Usuń
  2. Tapeta śliczna. Lubię takie delikatne wzory i mam podobna u siebie :))) pozdrowienia, s.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A uwierzyłabyś, że wcześniej ściany były czarno-czerwone? O_o Już nie mogłam z nimi wytrzymać, malowanie nie wchodziło w grę, bo to działowe z karton-gipsu, więc usunąć starej farby się nie dało... A czerwony barwnik ciężko się zakrywa :(
      Byłam baaardzo przytłoczona tymi kolorami, teraz natomiast czuję się lekko i cudownie ^^

      Usuń
  3. Wypisz-wymaluj jakbym siebie czytała (u mnie były pasy szafirowo-złote). Nie wiem, jak coś takiego mogłam wymyślić!!!!! Też, tak jak Ty kocham swoje jasne ściany i mam nadzieje, ze już na żadne głupie pomysły nie wpadnę.
    Ps. Ta kula to przycisk do papieru - fajny gadżet.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak ja lubie Jarmark Dominikanski...oj dawno nie bylam dawno...
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale pięknie u Ciebie Panno Z :)))) Lornetka super sprawa, zapewne często jej używasz, ale i jako dekoracja sprawdza się świetnie :) Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam, mogłabym uzyskać informację z jakiej kolekcji pochodzi tapeta? Jest śliczna i zależy mi, żeby taką właśnie znaleźć :)

    OdpowiedzUsuń